Ścieżkami radości i smutków dobrej, kochanej, niezapomnianej mamusi
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Drzewa genealogiczne
Kętrzyn
Korzeniowszczyzna
Mały Dwór (Biedaszki Małe)
Matejkiszki
Olsztyn
Radzewiczowie
Repatriacja
Rodzina w różnych regionach
Toruń
Wspomnienia o mamie
czwartek, 19 maja 2005
Kolejne pięć lat 1975-1980

W dniu 20.02.1976 r. przypadała 40. rocznica ślubu rodziców. Mama z tatą wzięli ślub 20.02.1936 r. w Pelikanach. Uroczystość jubileuszowa odbyła się w Wielkanoc 1976 r. w Kętrzynie w domu rodziców. Niedługo potem w imieniu mamy i taty zaprosiłem swoją narzeczoną Basię z rodzicami do Kętrzyna. Ślub był planowany za kilka miesięcy. 
W dniu 10 lipca w Ostrowi miał miejsce mój ślub z Basią, cywilny i tego samego dnia kościelny. Na ślubie i weselu była mama, tato, rodzeństwo i wiele innych gości. Obrączkę dla Basi podarowała mama Monika, przywiozła ją z zagranicznego pobytu.
W tamtym okresie gdy telefony nie były tak powszechne jak dziś mieszkając w Ostrołęce często pisałem listy do mamy i taty do Kętrzyna. Mama uszyła i obszyła pieluszki dla dziecka mojego i Basi, które miało się urodzić. W dniu 23.01.1977 r. mama obchodziła Dzień Babci. Życzenia składali m.in. Agnieszka i Irek. W międzyczasie mama zrobiła na drutach sweter dla Basi. 
Na początku kwietnia 1977 r. mama kupiła kurczaki do hodowli. 16 kwietnia mama już rozpoczęła pracę w ogrodzie. Mama w dniu 4 maja obchodziła imieniny, bylli dzieci z wnukami. Przekazałem mamie prezent imieninowy z Ostrołęki. Od dnia 12 maja mama miała kolejnego wnuka, Basia urodziła synka. Wysłałem do rodziców telegram o treści: "Urodził się syn, wszyscy zdrowi". 
Z Kętrzyna otrzymałem list z 16 maja 1977 r. z życzeniami od mamy i całej rodziny.Trwało tam malowanie mieszkania. Mama z Anią i Basią robiły juz lody nową maszynką do wyrobu lodów. Mama z tatą na początku sierpnia byli u sąsiadów z parteru na przyjęciu. Okazją było 25 lecie ślubu i otrzymanie nowego mieszkania. !5 sierpnia to dzień imienin taty, zebrała sie w domu rodzina. Mama przygotowywała się do uszycia kołderki, materacyka i poduszeczki do łóżeczka Adasia. Trzeba było jednak kupić wsypę  bo w Kętrzynie nie było. Mama już miała okres po żniwach. W pokoju został przestawiony piec, trwało malowanie pokojów.
W dniu 1 września 1977 r. Ania była już po wycieczce z Bieszczad. U mamy było już po remoncie, został zakupiony segment meblowy "Styl", ława i firanki. Na początku września dotarła do mamy moja paczka z artykułami potrzebnymi do uszycia rzeczy dla Adasia. Mama robiła kompoty ze śliwek bo już dojrzały. W Kętrzynie rozpoczęły się wykopki buraków. Mama rozpoczęła starania o wykup mieszkania na podstawie opisu mienia pozostawionego za granicą. 
Mama miała pomagać przy wykopkach buraków u sąsiadów, którzy udostępnili transport do przwozu buraków.Swoje miała już wykopane. Rodzice a szczególnie tato chcieli abym pisał często listy. Robiłem to z przyjemnością, napisałem ich wiele. Moje listy były czytane w domu w Kętrzynie na głos. W połowie października w Kętrzynie było już po wykopkach, zwieziono nawet liście od buraków. Mama robiła na drutach sweterek dla Adasia. Zrobiła też czapeczkę i szaliczek. Zaczęła robić buciki. Józek miał mieć operację wycięcia części żołądka, mama i tata martwili się tym faktem.
Na początku grudnia 1977 r. mama z Anią była na kontroli lekarskiej w Białymstoku. Następny wyjazd był planowany na wiosnę.  
  
W dniu 12 lutego 1978 r. moja działka w Kętrzynie otrzymała 28 pkt. i w nagrodę przyznano opryskiwacz do drzewek. To wielka zasługa mamy bo od trzech lat prawie pracowałem w Ostrołęce. Rozpoczęto prace związane z likwidacją ogródków przydomowych przy ul. Poznańskiej a miano zrobić park. Pod koniec marca ogródek został zabrany, a szkoda. Kazano rozebrać płot. Martwiła się tym mama. Rozpoczęła się wiosna, mama planuje rozpoczęcie prac ogrodowych. Mama rozpoczęła starania o przyznanie emerytury rolniczej za przekazanie gospodarstwa następcy. Została wydana decyzja o nabyciu mieszkania, w którym mieszkała mama, w zamian za pozostawione mienie za granicą.
Na początku sierpnia 1978 r. w Kętrzynie u mamy przebywali goście: ciocia Żuromska z wnuczką Czesią. Mama chciała przekazać mnie gospodarstwo rolne w Kętrzynie w zamian za emeryturę. Nie zgodzono się w Urzędzie Gminy w Kętrzynie pomimo składanych odwołań. Pod koniec sierpnia mama z ciocią Żuromską były w Św. Lipce, a potem w Pożarkach u cioci Klebanowej. Ciocia przywiozła dla mojej żony Basi złoty pierścionek w zamian za sprzedaną sukienkę ślubną.
W dniu 8 września 1978 r. mama pojechała z ciocią Żuromską do Tomaszowa Mazowieckiego. Przed wyjazdem mama kupiła sobie bardzo ładny złoty pierścionek. Basia, moja siostra, ostatecznie przejęła gospodarstwo rolne po mamie. W ten sposób mama dostanie emeryturę rolniczą.    
Pod koniec września 1978 r. mama wróciła z Tomaszowa Maz., wykopki ziemniaków były zaawansowane, planowano wykopki buraków.
W połowie października babcia Władysława była bardzo chora. Mama nie mogła w związku z tym przyjechać do Ostrołęki. Pod koniec listopada mama wybierała się do Białegostoku na kontrolę razem z Anią. Pod koniec listopada mama była u lekarza, źle było z sercem. Lekarz w Białymstoku podczas kontroli zalecił operację tarczycy.
Dnia 23.12.1978 r. zmarła babcia Władysława, mama mojej mamy. Pochowana została na cmentarzu w Kętrzynie.
W styczniu podczas Dnia Babci do mamy przybyli wnukowie by złożyć życzenia. Mama szyła dla Basi sukienkę, była w klasie maturalnej. W marcu 1979 r. było już wiadomo, że mama otrzymała z ZUS emeryturę rolniczą.Przysługiwała połówka, 1850 zł. Mama stara się o wyjazd do Białegostoku na wizytę do angielskiego lekarza, który miał odwiedzić to miasto 20 marca. Na Dzień Kobiet wysłałem mamie życzenia. Mama przędła wełnę, ma uszyć nam kołdrę z naszego materiału.Planowaliśmy wyjazd do Kętrzyna na Wielkanoc.
Na początku kwietnia 1979 r. mama oczekiwała na pierwsze pieniądze: emeryturę rolniczą. Miała je dostać w kwietniu lub maju. Mama chorowała na grypę, po wyzdrowieniu nadal przędła wełnę. Otrzymałem działkę w Ostrołęce. Mama zaoferowała sadzonki truskawek do posadzenia jesienią. Tak się stało, mama przyjechała do mnie i sadziliśmy truskawki, krzewy agrestu, porzeczek oraz kwiaty zimowe: tulipany, narcyze, lilie, floksy i inne.
W połowie maja 1979 r. mama już dostała pierwszą emeryturę (od 20 marca 1979 r.). Pod koniec lipca mama z Basią była w Pożarkach na grzybach. Nazbierały osiem wiaderek opienek. Zostały przerobione na suszone, solone i marynowane. Mama z Jasiem powiększyła na polu ogród aby było więcej miejsca na warzywa. Razem z Basią i Anią mama dosadziła kawałek truskawek. Miały wybrać się na moją dawną działkę aby tam popleć.
W połowie września mama z tatę byli u lekarza. Mama z wynikami badań miała jechać do Białegostoku na kontrolę. Na początku października mama jeszcze pełła tegoroczne truskawki na mojej działce. Pod koniec listopada 1979 r. mama przebywała w szpitalu w Białymstoku. Wacek pojechał w odwiedziny i porozmawiać z lekarzem, który operował. Ania z Basią też odwiedziły mamę. Jasio również wybierał się w odwiedziny.  
W maju byłem z rodziną samochodem w Ketrzynie, zrobiliśmy dużo zdjęć aparatem czarno-białym.
W styczniu 1980 roku mama ponownie została w szpitalu w Białymstoku. 13 stycznia Ania miała odwiedzić mamę. Basia studiowała w Kortowie więc w domu gospodarzył tato z Anią. Na początku lutego mama jest w Kętrzynie, miała problemy z sercem, źle się czuła. Zaczęła robić na drutach bluzkę dla Basi. Na początku marca 1980 roku mama wybierała się do Białegostoku ponownie na kontrolę. Miałem już telefon ale mama jeszcze nie miała w Kętrzynie. Pisałem więc długie listy by sprawić rodzicom radość. Mama z Anią w połowie marca była na kontroli w Białymstoku, przepisano leki. Następna kontrola w czerwcu. Mama czyta, robi na drutach.
W połowie marca mama posiała pomidory i poziomki. Była przeziębiona. W drugiej połowie kwietnia rozchorowała się, kilka dni leżała. W kwietniu byliśmy samochodem u mamy w Kętrzynie. W maju mama chorowała. Podczas sadzenia ziemniaków przemęczyła się lub zawiało. Bardzo bolała głowa, w sobotę i niedzielę mama leżała.
W czerwcu 1980 roku mama miała pomidory po folią. Zamierzała zapylać pomidory specjalnym płynem. Na początku lipca mama ponownie była z Anią na kontroli w Białymstoku, następny wyjazd za trzy miesiące. Pod koniec sierpnia mama robiła sałatkę warzywną na zimę z papryki, ogórków i pomidorów. Trwały przygotowania do wesela Ani, ślub został zaplanowany na 20 września.. W pierwszej dekadzie września mama jeździła z Basią do lasu na orzechy laskowe. Wybierały się ponownie na orzechy i grzyby opienki.   
20 września byliśmy na weselu Ani w Kętrzynie, jeździlismy samochodem. Okres przygotowań i wesela to dużo pracy włożonej ze strony mamy. Pod koniec października otrzymałem list od mamy, pisała go własnoręcznie. Bardzo cieszyła się, gdy otrzymywała ode mnie listy.Radziła, że mogę działkę skopać jeszcze na wiosnę. Mama informowała, że były kolejki po cukier, trudno było kupić. Były problemy z zakupem margaryny do wypieku ciasta. Mama wybiera się na kontrolę, odczuwa szumy w głowie. Mama planowała przyjazd na moje imieniny do Ostrołęki. Pod koniec listopada mama chodziła do dentysty w celu naprawy protezki.
W tym czasie były kartki na mięso. Mama zapraszała nas na święta Bożego Narodzenia do Kętrzyna. Nie było akurat śniegu na drogach. Drób był jeszcze bez kartek. Po masło trzeba było stawać w kolejce o piątej rano.